Siłownia Leszno galaxy sport

Poznań Open 2014: nie dojdzie do obrony tytułu

Poznań Open 2014: nie dojdzie do obrony tytułu
User Rating

Poznań Open 2014: nie dojdzie do obrony tytułu

Andreas Haider-Maurer niespodziewanie uległ Adamowi Pavlaskowi i już jest pewne, że w Poznaniu nie dojdzie do powtórki z rozrywki. Czech o finał powalczy z Davidem Goffinem, a w drugim półfinale zmierzą się Joao Souza i Blaz Rola.

W pierwszym i najbardziej zaciętym ćwierćfinale Souza pokonał Adriana Ungura. Pojedynek podobał się zgromadzonej publiczności, a najbardziej – efektowne winnery z jednoręcznego backhandu Rumuna. Ponadto Adrian męczył rywala wieloma skrótami.

#Souza wybronił się z 0-40 przy *2-2. #Ungur świetnie zaczął tego gema winnerami jednoręcznym backhandem. #PoznanOpen pic.twitter.com/ZsORnXpLXp

— K. Pogorzelski (@kpogorzelski) July 18, 2014

Od początku gra była bardzo wyrównana. W czwartym gemie Ungur miał 0-40 przy podaniu Brazylijczyka. Joao wybronił się z tej trudnej sytuacji i do dwunastego gema żaden z tenisistów nie wywalczył ani jednego break pointa. Adrian serwował na tie break, lecz zaczął bardzo kiepsko, m.in. od podwójnego błędu. *0-30. Następnie Souza posyła forehand w siatkę, dorzuca jeszcze jeden niewymuszony błąd i robi się 30-30. Przy kolejnym punkcie zawiodło to, co najlepiej funkcjonowało, czyli backhand Ungura. Joao ma piłkę setową. Rumun nie trafia pierwszym podaniem, Souza świetnie atakuje drugie wzdłuż linii i wygrywa pierwszą partię.

Druga odsłona zaczęła się podobnie. Czwarty gem i Brazylijczyk ponownie musi bronić potrójnego break pointa. Tym razem nie udała się ta sztuka Souzie i ten break zadecydował. Ungur następnie wykorzystał wszystkie swoje gemy serwisowe i zakończył seta 6-4. Trzecia partia rozpoczęła się inaczej niż dwie poprzednie. Joao wygrał pierwszego gema, w drugim miał podwójnego break pointa i jeśli by któryś z nich wykorzystał, serwowałby na 3-0 i byłoby praktycznie po meczu. Nie zrobił tego, a przy stanie 2-1* poprosił o pomoc fizjoterapeutów. Adrian wygrał kolejnego gema i typowo dla tego meczu miał okazje na przełamanie w piątym gemie (sytuacja powtarzała się w każdym z setów). Wykorzystał swoją szansę i zdobył jeszcze jednego gema (4-2). Wydawało się, że już tego Ungur nie zaprzepaści. Nic bardziej mylnego. Souza wygrał kolejne cztery gemy i zameldował się jako pierwszy w półfinale. Adrian podarował piłkę meczową podwójnym błędem, a Brazylijczyk wykorzystał ją bardzo dobrym atakiem na drugie podanie zakończonym smeczem.

W tym czasie rozpoczynał się pojedynek Adama Pavlaska i Andreasa Haider Maurera. Nic nie wróżyło katastrofy Austriaka. Wygrał pierwszego seta 6-3. Czech w każdym ze swoich meczów do tej pory (z Coriciem i Majchrzakiem) również przegrywał pierwsze odsłony, a jednak udawało mu się wygrywać. W szalonym drugim secie Adam objął prowadzenie 4-2, Haider-Maurer go dogonił, lecz i tak górą na koniec był młody Pavlasek (7-5). W ostatnim secie wściekły Andreas nie miał za wiele do powiedzenia. Popełniał mnóstwo błędów, a zakończył spotkanie w fatalnym stylu. W ostatnim swoim gemie serwisowym wyrzucił większość podań. Wcześniej w trakcie meczu wielokrotnie zdarzyło mu się popełnić błąd stóp. Wielokrotnie również rzucał rakietą. Spokojny Czech wykorzystał swoją szansę i może cieszyć się z osiągnięcia półfinału.

Wściekły #HaiderMaurer na koniec wywalił dwa serwisy. Wcześniej również nie oszczędzał swoich rakiet. #PoznańOpen pic.twitter.com/K9TFQjkwEa

— K. Pogorzelski (@kpogorzelski) July 18, 2014

Wynik meczu Roli z Machado przypomina pojedynek kobiecy. Portugalczyk wygrał pierwszą partię oddając przeciwnikowi tylko jednego gema. Drugi set zakończył się odwrotnym wynikiem. Blaz zdołał również rozstrzygnąć na swoją korzyść decydującego seta i sprawił, że turniejowa jedynka ciągle jest w grze. Mecz mógł się podobać kibicom. Było wiele długich wymian zakończonych niezłymi winnerami. Rui miał jeszcze szansę w trzecim secie na częściowe odrobienie strat, ale Słoweniec na to nie pozwolił.

W ostatnim pojedynku, który zapowiadał się najciekawiej emocji wiele nie było. David Goffin musiał bronić kilku break pointów, ale poza tym kontrolował przebieg spotkania i zasłużenie wygrał. Martin pokazał się w pierwszym secie z dobrej strony, lecz nie było go stać na więcej. W drugim już zabrakło emocji. Belg wygrał 6-3, 6-2.

Pozostałe wpisy związane ze sportem i rekreacją:

Poznań Open 2014: nie dojdzie do obrony tytułu
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
About