Siłownia Leszno galaxy sport

Bolesna porażka Agnieszki Radwańskiej po fatalnym meczu z Lepchenko

Bolesna porażka Agnieszki Radwańskiej po fatalnym meczu z Lepchenko
User Rating

Bolesna porażka Agnieszki Radwańskiej po fatalnym meczu z Lepchenko

Na papierze, zdecydowaną faworytką spotkania drugiej rundy była Agnieszka Radwańska. Turniejowa trójka broni tutaj punktów za zeszłoroczny finał, w którym uległa Dominice Cibulkovej. Słowaczka odpadła już z turnieju, przegrywając z Garbine Muguruzą. Radwańska ma korzystny bilans z Varvarą Lepchenko – ani razu nie schodziła z kortu pokonana, wygrywając pięciokrotnie. Dwa ostatnie mecze Polka rozegrała w Stanach Zjednoczonych. Właśnie w Stanford stoczyła zacięty bój z Amerykanką, pokonując ją po trzech zaciętych setach 7:6 3:6 6:3. Kolejny mecz miał miejsce w Cincinnati i był znacznie łatwiejszy – Agnieszka wygrała 6:4 6:0.
Stanford 2013 Youtube

Stanford 2013
Youtube

Dla Radwańskiej był to pierwszy mecz na kortach w Stanford. Lepchenko w pierwszej rundzie pokonała Carolinę Garcia w dwóch setach. Dwa pierwsze gemy były dość pewnie wygrywane przez serwujące. Obraz meczu nie był zaskakujący – Lepchenko przeszła do zdecydowanej ofensywy, a Agnieszka broniąc się, próbowała zmusić rywalkę do błędów. Obie tenisistki w początkowej fazie meczu popełniały sporo niewymuszonych błędów. Zepsuty przez Polkę forehand dał Lepchenko szansę na przełamanię, którą Amerykanka błyskawicznie zamieniła na gema, posyłając kończące uderzenie z forehandu. Radwańska odpowiedziała tym samym i po świetnej akcji odrobiła stratę przełamania, a po chwili w swoim gemie posłała dwa asy serwisowe, dzięki czemu objęła prowadzenie w pierwszej partii. Jak się później okazało, był to ostatni gem wygrany przez Agnieszkę w tym secie. Od stanu 3:2, Radwańska została całkowicie zepchnięta do defensywy, jednocześnie wyrzucając sporo prostych piłek. Zepsuty bekhend i nieudana próba skrótu dała Lepchenko przełamanie. Polka miała problemy z returnowaniem mocnych serwisów leworęcznej rywalki.  Tymczasem fatalna seria Radwańskiej wciąż trwała. Broniąc się przed przegraniem seta, znów nieudanie posłała dropshot. Pierwszą piłkę setową obroniła serwisem, ale w kolejnej zepsuła forehand.

Pierwszy set był fatalny w wykonaniu Agnieszki Radwańskiej. Polka zanotowała tylko 4 kończące uderzenia, przy 12 rywalki. Mało tego – Lepchenko popełniła mniej niewymuszonych błędów (10 przy 11 Radwańskiej).
sport.tvp.pl

sport.tvp.pl

Początek drugiego seta dał nadzieje na zmianę obrazu gry. Lepchenko kilka razy podarowała Polce punkty, a ta skutecznie zamieniała je w gemy. Przy stanie 2:0 miała szansę na podwójne przełamanie, ale Amerykanka udanie obroniła się wygrywającym podaniem. W kolejnym gemie powrócił koszmar niewymuszonych błędów Agnieszki. Źle podejmowane decyzje, wyrzucone proste piłki spowodowały odrobienie strat przez Varvarę. Na szczęście z pomocą Polce po raz kolejny przyszła rywalka. Nie wykorzystała prowadzenia 40-15 w swoim gemie serwisowym i wyrzucając forehand pozwoliła Agnieszce ponownie wyjść na prowadzenie w drugiej partii. Przy własnym podaniu Radwańska popełniła fatalny błąd z forehandu, pakując prostą piłkę w siatkę. Kolejny błąd dał Lepchenko następnego breakpointa. Na szczęście 59. tenisistka świata zepsuła dwie kolejne akcje, a Radwańska zakończyła gema pewnym smeczem i objęła prowadzenie 4:2. Lepchenko bez większej historii wygrała swój gem serwisowy. W końcówce ósmego gema, Radwańska w końcu pokazała próbkę swoich możliwości – dobra kontra z bekhendu i po chwili kończący forehand, a na koniec gema kombinacja dropshot-lob pozwolił jej zapisać go na swoim koncie. Przy serwisie Varvary, Agnieszka przejęła inicjatywę i dość szybko zdołała doprowadzić do piłek setowych. Lepchenko obroniła pierwszą forhendem, który musnął linię. Drugi raz obroniła się skutecznym serwisem. Przy równowadze, mając otwarty kort zepsuła prosty forhend, pakując piłkę w siatkę. Dobra gra Radwańskiej w defensywie zmusiła Lepchenko do popełnienia błędu, dzięki któremu byliśmy świadkami trzeciego seta.

Druga partia była lepsza w wykonaniu Agnieszki, ale nadal to nie była nawet połowa możliwości Polki. Radwańska wciąż popełniała zbyt dużo niewymuszonych błędów. Lepchenko nieco spuściła z tonu i wyrzucała proste piłki, dzięki czemu Agnieszka wciąż utrzymywała się w walce. W drugiej partii Radwańska zanotowała 6 piłek kończących i 14 niewymuszonych błędów. Wynik słaby, ale na szczęście Lepchenko oddała jej aż 23 darmowe punkty w drugim secie, zdobywając 8 bezpośrednich punktów.

Agnieszka Radwańska – Varvara Lepchenko

Decydująca partia rozpoczęła się nerwowo, od serii niewymuszonych błędów z obu stron. Lepiej spisała się Polka, która wygrała gema otwierającego trzeciego seta. Lepchenko odpowiedziała tym samym, rozgrywając dobrego gema przy swoim serwisie. W trzecim gemie Radwańska zmarnowała 30-0. Podwójny błąd serwisowy dał pierwszego w tym secie breakpointa. Wtedy Agnieszka pogoniła po korcie rywalkę, a następnie posłała średniego dropshota. Na szczęście Amerykanka nieudolnie dobiegła do siatki, a następnie uderzyła piłkę z całej siły w siatkę. Radwańska wyszła z opresji, wygrywając gema dobrym wolejem z bekhendu.

Radwańska-Lepchenko

Gra Radwańskiej znów się załamała. Przy odbiorze podania Lepchenko, wyrzuciła trzy piłki, a przy swoim podaniu popełniła cztery niewymuszone błędy (w tym jeden podwójny błąd), dzięki czemu Amerykanka wyszła na prowadzenie 3:2 w decydującej partii. Nie potrafiła jednak wykorzystać dogodnej sytuacji. Przy 30-15 zepsuła kolejną, teoretycznie wygraną akcję. Dobra ofensywna akcja Polki, zwieńczona wolejem, dała jej szansę na powrót do gry. Pierwsze dwie zostały odparte dzięki świetnym podaniom, ale przy trzeciej Lepchenko popełniła kolejny niewymuszony błąd. Wydawało się, że może przełamanie powrotne doda Agnieszce animuszu. Niestety, rozpoczęła od dwóch niewymuszonych błędów. Tym samym odpowiedziała Lepchenko. W kolejnej akcji Polka świetnie stworzyła sobie sytuację do skończenia akcji, ale decydujący halfvolley nie przeszedł przez siatkę, co doprowadziło do kolejnego breakpointa. Następne akcje to koncert błędów obu tenisistek. Lepchenko nie wykorzystała kolejnych trzech breakpointów, Radwańska przy swojej przewadze umieściła prostą piłkę z połowy kortu w siatkę. Przy czwartej okazji Agnieszka posłała w końcu kończący forehand, po chwili popisała się kombinacją dropshot-lob. 10-minutowy gem został zakończony błędem Lepchenko.

Lepchenko-Radwańska

Wydawało się, że kolejny gem zakończy się szybko na korzyść serwującej Amerykanki. Lepchenko prowadziła bowiem 40-0. W  kolejnych akcjach Radwańska posłała jednak fenomenalne piłki (dropshot i forehand po linii z głębokiej defensywy), dzięki czemu doprowadziła do breakpointa. Niestety w długiej akcji Polka pomyliła się, a następnie Lepchenko posłała skuteczny serwis i bekhend po linii i wyrównała stan trzeciego seta. Mocno zmęczona Agnieszka została całkowicie zepchnięta do defensywy. Trzy kończące piłki Lepchenko dały jej trzy breakpointy. Przy drugim Radwańska posłała zbyt czytelnego i wysokiego dropshota, do którego Varvara dobiegła i skutecznie skontrowała. Pierwsza piłka dziesiątego gema dała nadzieję na odrobienie strat. Niestety, długa kolejna akcja kosztowała Polkę dużo sił, gdyż musiała bronić się daleko za końcową linią. Przy 15-15 Radwańska popełniła koszmarny błąd, posyłając prosty bekhend w siatkę. Sfrustrowana Radwańska wyrzuciła następny forehand, a przy piłce meczowej, próbując minąć trafiła w korytarz deblowy.

Radwańska

To był słaby mecz w wykonaniu obu tenisistek. W całym pojedynku dominowały niewymuszone błędy. O ile po Lepchenko spodziewaliśmy się dużej liczby punktów oddanych za darmo, to liczba błędów po stronie Agnieszki musi budzić ogromny niepokój. Po raz kolejny widzieliśmy, że Polka pod koniec długiego, trzysetowego pojedynku wygląda mizernie. Jej ofensywa ma zbyt małą siłę rażenia, a przebijanie piłek na środek kortu to coraz częściej zbyt mało na mocno uderzające rywalki. Przed nami kilkaważnych turniejów, w których trzeba zdobyć sporo punktów, aby utrzymać się w czołowej ósemce na koniec sezonu.

Pozostałe wpisy związane ze sportem i rekreacją:

Bolesna porażka Agnieszki Radwańskiej po fatalnym meczu z Lepchenko
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)
About